Szara

Szara to spokojna około 6 letnia sunia.
Ma za soba trudne chwile.
Przez cale swoje zycie biegala po wsi nie majac schronienia , prosila ludzi o jedzenie , przeganianio ja widłami i innymi narzedziami.
Zaczela sie bac ludzi gdyz wiedziala ze nic milego z ich strony spotkac nie mozna.
Zostala zabrana do Domu Zastepczego w ktorym czeka na nowy dom .
Na początku bylo z nią duzo klopotow.
Bala sie doslownie wszytskiego :miski, smyczy , ludzi.
Nie mozna bylo nawiazac z nia zadnego kontaktu .
Oswajanie Szarej trwało około roku 🙁
w tej chwili jest juz "zdrowa" .
Ma dobry kontakt z ludzmi , chetnie podchodzi do czlowieka , daje sie glaskac.
Nie ma klopotu z innymi zwierzetami.
Moze mieszkac w domu z dziecmi .
Szuka spokojnego domu w ktorym juz nigdy nikt jej nie skrzywdzi.
Sunia jest zdrowa.
Zaszczepiona i odrobaczona.
Jest po zabiegu sterylizacji .
Kontakt :               501 060 381       

szara
szara 

Skomentuj

Pan Oczko i Pan Nóżka – tragiczna historia czeka na swój Happy End

O tym że okrucieństwo ludzkie nie ma granic niejednokrotnie musieliśmy przekonać się na własne oczy..
Nic nie powinno nas już zaskoczyć, jednak wciąż nas to szokuje, wciąż boli..
To historia dwóch psów przywiezionych do naszego schroniska w stanie tragicznym.
Pierwszy pobity z wybitym okiem, które w wyniku obrażeń dosłownie wylało się na zewnątrz.
Drugi pobity z otwartymi ranami na nodze, w której już nawet nie miał czucia.
Kto im to zrobił i dlaczego.pozostanie już tylko pytaniem bez odpowiedzi.
Psiaki zostały zabrane przez nas wolontariuszy do kliniki, gdzie na własny koszt leczymy je.
Dziś oba psiaki, które nazwaliśmy Pan Oczko i Pan Nóżka są już po operacjach.
Pierwszy stracił oko, drugi nogę.
Nie stracili jednak wiary w człowieka i w to, że może być dobrze, wciąż ufają.
Te psiaki są naprawdę kochane, bardzo wrażliwe.
Potrzebują wiele miłości, za którą odwdzięczą się swym całym, wielkim psim sercem.
Nie są rasowe, nie będą wygrywać konkursów piękności.
Człowiek okaleczył je do końca życia, ani oko się nie zagoi, ani noga już nie odrośnie, ale tylko człowiek teraz swoją miłością może zaleczyć ich rany na sercu.
Podaruj im nowy dom.
Kontakt:
Beata Kerpert:
            (+48) 0501-060-381       
beata@psy-warszawa.pl

 

 

 

Jeszcze niedawno byłym tutaj zdjęcia tych psiaków , ale zdecydowałam się je wykasować gdyż były drastyczne.

 

 

 

 

Skomentuj

Policja w Kanadzie zaczęła blokować strony internetowe, gdzie grożono śmiercią czwórce nastolatków, którzy usmażyli kota swojej znajomej w mikrofalówce. Okrutny czyn wywołał niespotykaną falę protestów i oburzenia tamtejszej społeczności online.

Wydarzenia, które dziś są przyczyną wielkiego poruszenia w kanadyjskiej sieci, miały miejsce podczas minionych świąt Bożego Narodzenia w niewielkim miasteczku Camrose, w prowincji Alberta. Trzech 15-latków i jeden 13-latek wiedzieli, że ich znajoma wyjechała z rodziną spędzić te dni z bliskimi w innej części kraju.

Pod ich nieobecność włamali się do jej domu, demolując go i okradając z cenniejszych przedmiotów. Kiedy młodociani złodzieje zjawili się na posesji swej znajomej po raz drugi, wrzucili jej kota do mikrofalówki, a następnie uruchomili urządzenie ze zwierzęciem w środku.

 

Po powrocie z Saskatchewan rodzinę nastolatki powitał napis wykonany markerem na szybie w kuchni: "Miły kotek, sprawdź mikrofalówkę" i makabryczne znalezisko z resztkami pupila we wskazanym miejscu. Niedługo po tym policja zidentyfikowała młodocianych sprawców.

Skomentuj

 

Mordo ty moja!


Piątek, 11 stycznia (07:34)

Te słowa chyba nigdy nie powinny przestać być wypowiadane przez pewnego mieszkańca Zarzecza k. Niska.

A do tego jeszcze – porządna micha i codziennie worek pełen kości do obgryzania. Trzy dni temu jego pies uratował mu życie, kiedy ten, pijany w sztok, spał w najlepsze w przydrożnym rowie.

We wtorek, późno w nocy, zauważył go kierowca przejeżdżającego tira. Wezwał na pomoc policjantów. Tych po przyjeździe zaskoczyło jedno – na mężczyźnie leżał, jak się później okazało, jego pies.

 

Według policjantów, to właśnie on uratował mu życie. Mężczyzna był już bardzo wyziębiony, a do tego pijany. Gdyby nie psisko, zamarzłby w rowie.

Co do tego nie ma też raczej wątpliwości dr Marta Gutowska, weterynarz i ratownik

aj wpisz treść swojego wpisu.

Skomentuj

Nadeszłą zima i zwierzętą jest trudno przetrwać.Zobaczcie czy na swoich podwórkach nie ma niepotrzebnych kocy, kołder , siana, słomy czy innych rzeczy ktore molgy by ocieplic budy zawiescie je do najblizszego schroniska .a psy na ulicy co z nimi??Jeśli pies przychodzi w jedno miejsce polozcie tam miske z cielym mlekiem i jedzeniem .

 

POMÓŻ ZWIERZETĄ! Ich los zależy wyłącznie od Ciebie a chyba nie chcecie miec na sumieniu takich cudnych stworzeń ten blog powastal wlasnie dla nich i reklamując go nie pomagacie mi ale zwierzeta

 

 

oto co dzieje sie ze zwierzetami w zimie:(

 

 

Rumunia

 

 

 

 

Rumunia

Skomentuj